Construction management
Że nadzór inwestorski polega na Niestety, Piotr z pewnością nie szczycił refleksem, bo zauważał wybuchy mojej wściekłości dużo po tym, jak można je było zatamować. Pozostawało mu już tylko wysłuchanie mnie do końca i przepraszanie. Nie chodzi o to, że nie lubię jego pracy, ale moja również nie należy do lekkich. Nieraz zostaję po godzinach, ale nie maltretuję najbliższych swoimi problemami. A zwłaszcza nie zajmuję stołu jadalnego w kuchni w porze obiadowej wszystkimi niepotrzebnymi szpargałami. I tak jego construction management mógłby od czasu do czasu przestać bywać głównym problemem naszych małżeńskich ekscytacji.