Zawiesia i trawersy - to przez nie straciłem pracę!

No i chyba wpadłem po uszy... Wszystko przez zawiesia! Normalnie ja nie wiem, ale chyba nie nadaję się do żadnej pracy! Wszystko zawsze muszę zepsuć - nie wiem dlaczego tak właśnie się dzieje, ale cóż... widocznie nie jestem stworzony do pracy - tylko w takim razie do czego? Przecież, żeby przetrwać i żeby móc jakoś żyć potrzebuję pracować. Ta praca tutaj wydawała się być odpowiednią dla mnie - do czasu! Niestety, ale zawiesia wszystko zepsuły, choć w sumie, to nie powinienem mówić, że to zawiesia wszystko zepsuły, bo przecież one same nie są niczemu winne. Winę, całą winę ponoszę ja. Zawiesia tylko pomogły mi w tym, abym pozbył się następnej pracy, jaką udało mi się złapać. Nie wiem dlaczego akurat zawiesia?