Mogło to się stać również jeśli chodzi o trawersy, to nie! Oczywiście musiały być to zawiesia. Każdy ma swoją pracę gdzieś - nikt się nie przejmuje i jakoś może się utrzymać w pracy, a ja? Ja się przejmuję pracą, bo nie chcę jej stracić - wiem jak ciężko jest znaleźć inne zajęcie, więc zawsze staram się bardzo, żeby choćby z tej jednej jedynej pracy mnie nie wylano - tak było i teraz, to oczywiście, że musiałem coś wywinąć. Dlaczego trawersy nie przyczyniły się do mojej klęski? Dlaczego były to tylko i wyłącznie zawiesia? W sumie to nie mam pojęcia jaki jest powód tego, no ale cóż... Widocznie trawersy mnie bardziej polubiły niż te całe zawiesia.
Zawiesia i trawersy - to przez nie straciłem pracę!